Azot jesienią – tak czy nie?

Wielu rolników zastanawia się czy jesienią należy stosować azot czy lepiej z niego zrezygnować? Zdania w tym aspekcie są mocno podzielone. W artykule tym postaramy się rozwikłać wszelkie wątpliwości dotyczące tematu azotu jesienią. Dowiecie się z niego: czy i do jakich upraw stosować nawóz azotowy jesienią, jakie są skutki nawożenia azotem. Przedstawimy również prawne aspekty stosowania tego pierwiastka. Zapraszamy do lektury!

 

Czy rośliny potrzebują azotu jesienią?

Azot jest niezbędny dla rośliny, zwłaszcza w fazie wegetatywnej. Pierwiastek wchodzi w skład białek, kwasów DNA, RNA chlorofilu i niektórych witamin. A więc jest głównym kreatorem wzrostu roślin i budowy plonu.

Zamiast więc zastanawiać się czy rośliny potrzebują azotu jesienią warto inaczej sformułować pytanie, tj.: do jakich upraw stosować nawóz azotowy jesienią? W ten sposób otrzymamy jednoznaczną odpowiedź: takimi roślinami są oczywiście rośliny ozime. To one budują plon (liczbę kłosów) jesienią. Jednak i tutaj zapotrzebowanie roślin na azot jesienią różni się w zależności gatunku.

Zanim jednak zagłębimy się w potrzeby roślin to musimy zaopatrzyć w azot mikroflorę glebową, która odpowiada za rozkład słomy pozostawionej na polu.

 

Azot a resztki pożniwne

Najwięcej azotu do mineralizacji potrzebuje słoma żytnia, pszenżytnia, pszenna, jęczmienna, owsiana, bo około 30-45kg N/ha.

Dużo mniej – choć wydawałoby się odwrotnie – bo około 20 kg azotu potrzebuje do rozkładu słoma kukurydziana.

W praktyce nie stosuje się azotu do rozkładu słomy rzepaczanej, słonecznikowej, bobikowej, łubinowej i sojowej.

Bardzo ważnym czynnikiem rozkładu słomy do próchnicy jest prawidłowe dla danej gleby pH i obecność jonów wapnia. Innymi słowy, w rozkładzie słomy i powstawaniu próchnicy niezbędne jest stosowanie nawozów wapniowych i azotowych, ale tak aby się nie stykały ze sobą.

 

Do jakich upraw stosować nawóz azotowy jesienią?

Wiadomo, że rośliny w młodym wieku pobierają dużo azotu w formie NH4+ i w taki azot potrzeba wyposażyć rośliny w większości jesienią. A to jakie dawki azotu stosować, zależy od rodzaju rośliny, terminu siewu i warunków atmosferycznych.

Rzepak ozimy

Najwięcej azotu jesienią pobiera rzepak ozimy. W zależności od terminu siewu i pogody pobór wynosi od 80-120 kg azotu na hektar.

Przed siewem podajemy azot amonowy w formie nawozów NPK w dawce ok 20-25kg/ha

Rzepak siejemy gdy nadchodzi późno letni (wrześniowy) pik mineralizacyjny.

Możemy liczyć, że wtedy uwolni się 30-40 kg azotu i będzie on dostępny dla roślin.

Trzeba powiedzieć, że chcąc, aby rzepak jesienią zakodował jak największy plon musi się szybko rozwinąć i tu nie zaszkodzi podać mu 20-30 kg azotu w formie NO3- , czyli ok 40-60kg azotu w ogóle.

Należy go podać w formie nawozu zawierającego azot amonowy i azotanowy.

Może to być przykładowo:

  • 200 kg Sulfan 24;
  • 200 kg Nitromag 27, Saletrzak 27;
  • 150-200 kg Saletra Amonowa 32-34.

Trzeba przy tym pamiętać, że graniczny termin nawożenia rzepaku azotem to 2-3 liść w rzepaku właściwym.

Zboża ozime

Rośliny te zapotrzebowanie na azot mają dużo niższe.

Dobrze rozwinięte rośliny jęczmienia ozimego i żyta z wczesnego siewu nie potrzebują więcej niż 35-45 kg N, a więc azot podany przedsiewnie z nawozami NPK oraz z mineralizacji całkowicie wystarcza dla odkarmienia tych roślin pod warunkiem, że został podany azot na rozkład słomy (wtedy, gdy słoma jest niezbierana).

Późniejsze siewy jęczmienia, żyta, pszenżyta, oraz terminowe siewy pszenicy to ilości azotu zamykające się w ilościach 20-30 kg (w przypadku siewów opóźnionych jeszcze mniej), a więc podobnie jak te poprzednie nie potrzebują podawania azotu specjalnie, pod warunkiem że został podany azot na rozkład słomy, o ile ta pozostała na polu.

 

Przeazotowanie roślin: negatywne skutki nawożenia azotem

Azot roślinom jest potrzebny, ale zbyt duża jego dawka, może przyczynić się do ogromnych strat. Zbyt przeazotowane rośliny słabo zimują, są w większym stopniu narażone na niektóre choroby - przykładowo na mączniaka prawdziwego traw – łatwiej  też wylegają.  Czasami zamiast budować plon nasion budują dużo liści i łodyg (tak zachowuje się przeazotowany rzepak). Wiosenne przymrozki powodują w takich roślinach pękanie łodyg, co ułatwia ich penetrację przez patogeny grzybowe. W ostateczności powoduje szybkie obniżanie liczby opadania w ziarnie zbóż i utrudnione dosychanie w polu. Jest to poniekąd odpowiedź na pytanie dlaczego nie należy stosować azotu jesienią i oczywiście wniosek: nie możemy bezkarnie nawozić azotem.

 

Kiedy nawozić azotem?

Nawożenie azotem – tak jak pozwala Dyrektywa Azatonowa – w październiku czy też w niektórych przypadkach w listopadzie, nawet jeżeli byłby to wolnodziałający, mający podwójną stabilizację mocznik, naraża rolnika na duże straty związane z dużymi opadami, roztopami spływaniem wody po częściowo zamarzniętej glebie, przemywaniem w głąb profilu.

Zatem czy możemy nawozić azotem o opóźnionym działaniu jesienią, aby zapewnić pierwszą dawkę azotu na wiosnę?

Gdybyśmy byli pewni, że zima będzie lekka, bez dużych opadów śniegu czy deszczu i posiadamy gleby zawierające dużą zawartość próchnicy czy też gleby co najmniej średnich (rekomendowane ciężkie) stosując mocznik stabilizowany co najmniej inhibitorem ureazy, możemy spróbować takiego nawożenia. Z tym, że potraktujmy je jako doświadczenie, a więc nie na całej powierzchni i koniecznie porównując z tradycyjnym nawożeniem wiosną.

 


* Artykuł powstał przy współpracy z Doradcą Rolnym Jerzy Mleczko.