Wycofywanie substancji aktywnych. Co dalej z ochroną roślin? Odpowiada Doradca Rolny

Co roku znacznie zmniejsza się liczba substancji czynnych dopuszczonych do obrotu. Ostatnio, zgodnie z rozporządzeniem wykonawczym Komisji Unii Europejskiej kilka ważnych substancji czynnych zostanie (lub zostało) wycofanych z obrotu (dowiedz się więcej). Decyzja ta wiąże się z dużymi problemami w ochronie roślin – tym bardziej, że koncerny chemiczne na ten moment, nie mają alternatyw dla wycofanych środków ochrony roślin. Co dalej z ochroną roślin? Temat ten poruszyliśmy z Panem Jerzy Mleczko - Doradcą Rolnym.

 

Co z ochroną roślin w świetle coraz większego ograniczenia dostępu do substancji aktywnych?

Wycofanie substancji aktywnej ważnej dla konkretnej uprawy, może prowadzić do braku skutecznej ochrony przed konkretnymi patogenami. Tym bardziej, że inne preparaty mają coraz bardziej ograniczoną rejestrację.

 

Quo vadis Agricola?

W ten sposób można by sparafrazować tytuł wielkiego dzieła Henryka Sienkiewicza w celu ustalenia kierunku w jakim ma się rozwijać ochrona roślin.

Pierwszą rzeczą, do której powinniśmy wrócić, to jak najdłuższy płodozmian przynajmniej dwu lub trzy członowy (gwoli przypomnienia człon płodozmianu składa się z rośliny niezbożowej jako pierwszej w członie i jednej lub dwóch zbożowych).

To co wymusił rynek, czyli ograniczenie zmianowania do pszenicy, rzepaku i kukurydzy, spowodowało ogromne nasilenie się chorób już istniejących i pojawianie się nowych jak na przykład DTR - brunatna plamistość liści - czy fuzarioza.

 

Preparaty mikrobiologiczne - wspomożenie chemii w polu?

Sama mikrobiologia mocno sprawdza się w uprawach szklarniowych, gdzie jesteśmy w stanie zapewnić mikrobom odpowiednie warunki do rozwoju i jedynie w ostatecznych sytuacjach ogrodnicy stosują chemię.

W polu sytuacja wygląda niestety gorzej. Tutaj mamy do czynienia przede wszystkim ze zmienną pogodą.

Czynnikiem preparatów mikrobiologicznych są bakterie lub grzyby, które do swojego rozwoju potrzebują odpowiedniego uwilgotnienia gleby bądź roślin, pH gleby w granicach 6,0-6,8, oraz temperatury w granicach 10-20℃. Niemniej jednak biopreparaty mogą wspomagać chemię na polu i dlatego takie badania , a także próby na polach są robione, a na ich podstawie preparaty są ulepszane i dostosowywane do trudnych warunków.

Należy jednak za każdym razem ustalać kiedy będzie odpowiedni moment na zastosowanie preparatów mikrobiologicznych odpowiednio wkomponowanych w technologię wraz z preparatami chemicznymi również odpowiednio dobranym.

Trzeba pamiętać o jeszcze jednej rzeczy. Bakterie czy grzyby muszą mieć czas, aby się namnożyć, więc takie preparaty mikrobiologiczne muszą być zastosowane przed infekcją bądź nalotem insektów.

 

***

Doradca Rolny Jerzy Mleczko tak podsumował zmiany w ochronie roślin: „myślę, że nastał czas zintegrowanej ochrony i musimy się go nauczyć”.

To jak wycofywanie substancji aktywnych wpłynie na ochronę roślin pokaże próba czasu oraz testy na polach doświadczalnych na polach.